czwartek, 22 maja 2014

Humor a kreatywność

Edward de Bono znany badacz, praktyk i teoretyk kreatywności, a prywatnie geniusz i bufon, twierdzi, że kreatywność i humor to bardzo pokrewne zjawiska. Pisze, że humor idealnie obrazuje jak działa ludzka percepcja. Spora część przykładów humoru (tak zwanych żartów) opiera się na prostym mechanizmie. Żart najpierw sprawia, że jesteśmy pewni, iż pójdzie on w określoną stronę. Widzimy lub słyszymy wprowadzenie, nakierowuje ono nasze myśli na jeden tor. I nagle volta, myśl zawarta w dowcipie skręca w sposób którego się w ogóle nie spodziewaliśmy. To jest puenta. Nasz umysł został zaskoczony w pewien określony sposób, w neuronach dochodzi do specyficznego zwarcia, co wywołuje śmiech. (Oczywiście nie przytoczyłem tutaj słów pana De Bono, ale je sparafrazowałem. Treść się jednak zgadza, a została zaczerpnięta z książki pod tytułem, o ironio, "Poważna Kreatywność" - "Serious Creativity".)

wtorek, 1 października 2013

Tak między nami, to o czym faktycznie warto gadać?

W ostatnim „Wprost” przeczytałem artykuł pt.: „Upadek miliardera. Ryszard Krauze. Kulisy biznesowej klęski jednego z najbogatszych Polaków”. Autor tekstu dowodzi w nim tezy: „Krauze jest już skończony”, a swoje rozważania rozpoczyna od sugestywnego opisu działań żony wielkiego milionera, która krąży po znajomych z propozycją odsprzedania ogrodowego grilla. Zaś na zakończenie tekstu raczy czytelnika smutnym opisem osamotniono Krauzego, którego wszyscy omijają z daleka. Dlaczego o tym wspominam?

wtorek, 3 września 2013

Kreatywność w pracy

Pablo Picasso kiedyś powiedział: „Gdy przychodzi do mnie natchnienie zastaje mnie … : a) przy pracy; b) podczas palenia trawki; c) w czasie podróżowania; d) podczas żonglowania piłeczkami. Wybór zakończenia przytoczonego zdania ma – jak się wydaje – kolosalne znaczenie. Zresztą zobaczcie sami.

Ostatnio obserwowałem w pewnej firmie przebieg sesji kreatywnej. Zadaniem uczestników było utworzenie mapy skojarzeń związanych z terminem „kreatywność”. Na dużym arkuszu pojawiały się hasła typu: „specjalne miejsce do tworzenia”, „czas potrzebny na inspirację”, „zabawy twórcze”, „podróżowanie”, „rozmowy z inspirującymi ludźmi”, etc.

piątek, 11 stycznia 2013

Zgubny triumf przymiotnika

Przymiotnik – część mowy określająca cechy istot żywych, rzeczy, pojęć. Nazwa wywodzi się od słowa "przymiot" - cecha, właściwość i określa dostrzegalne ludzkimi zmysłami właściwości. Rzeczownik - część mowy nazywająca rzeczy, obiekty, miejsca, osoby, rośliny, zwierzęta, zjawiska, pojęcia abstrakcyjne. 
Już na pierwszy rzut oka widać - podstawą jest rzeczownik, potem idzie określający go przymiotnik. Można by powiedzieć, nie ma przymiotnika bez rzeczownika. Ale nie dla wszystkich jest to tak oczywiste, co rusz słychać głosy, które próbują twierdzić, że „można inaczej!”.

wtorek, 27 listopada 2012

Dlaczego otwartość jest potrzebna w procesie kreatywnego myślenia?

Pozwólcie, że wymienię dwa powody, które wydają się ważne. Po pierwsze, zbieranie pomysłów, gromadzenie informacji i odpowiednich faktów jest zaopatrywaniem się w paliwo, które uruchomi nasz twórczy mechanizm. Często organizowanie w firmach sesji burzy mózgów, stosowanie Map Myśli i innych technik kreatywnego myślenia kończy swój bieg na jałowej ziemi, ponieważ uczestnicy spotkania nie odrobili lekcji. Nie zdobyli ani wiedzy, ani wystarczającej liczby informacji. Musimy sobie ciągle przypominać – „nie ma twórczości bez wiedzy!”. Z badań wynika, że co najmniej 10 lat należy pracować w jakieś dziedzinie, by coś w niej stworzyć. Dziesięć lat spędzonych na gromadzeniu danych i myśleniu. Sto dwadzieścia miesięcy spędzonych na otwartym poszukiwaniu i analizowaniu. Pięćset dwadzieścia tygodni, które upływają na przetrząsaniu, wertowaniu jakiegoś obszaru. Tylko tak zgromadzona wiedza popchnie nas w stronę obszaru niewiedzy, w wyniku czego zrodzą się nowe pytania, a to wreszcie (nareszcie) popchnie nas w stronę nowych idei!
Po drugie, otwartość jest czynnikiem, który pomaga nam w tolerowaniu słabo zdefiniowanych sytuacji. Owa tolerancja dla wieloznaczności uważana jest przez Roberta Sternberga (autorytet w dziedzinie psychologii twórczości) za konieczną cechę osoby kreatywnej. Dlaczego? Bo twórczy proces obfituje w zjawiska słabo określone, tu ciągle musimy na nowo definiować problem, bo przebywamy w chaosie danych i informacji. Pozwólcie, że jeszcze ową myśl o otwartości wzmocnię jej antytezą, czyli postawą izolacjonizmu.
Jeden z największych badaczy zjawiska twórczości, profesor Dean K. Simonton pisał tak: "Ksenofobia szkodzi najbardziej każdej kulturze i każda kultura ma w swojej historii ciemne strony, a obcy wpływ działa stymulująco. Zbytnia homogeniczność tworzyła sztywność i brak pomysłów".
Pamiętajmy, kreatywność warunkowana jest otwartym sąsiadowaniem.
Pozdrawiam. Marek Stączek

wtorek, 2 października 2012

Krasnale. Rzecz o kreatywności i zmianie - perspektywa po czterech latach

W 2008 roku, razem z Markiem Stączkiem napisaliśmy krótką, metaforyczną historię o procesie przechodzenia przez zmianę i nauce kreatywnego myślenia. Patrząc z perspektyw minionych lat, losy samej książki były dość interesujące. Historia grupy krasnali spotkała się z dość dużym zainteresowaniem i rozeszła się w około 10 000 egzemplarzy. Książka doczekała się wydania w wersji audio, a swojego głosu użyczył aktor, Jerzy Rogalski a w jednej organizacji, która przechodziła proces transformacji Marek Konrad. Kilka dużych firm zakupiło ją dla swoich pracowników jako rodzaj przewodnika na czas reorganizacji. Słowem, możemy sobie umiarkowanie pogratulować. Jednak do napisania tego wpisu zmobilizowała mnie nieco inna myśl. Otóż, zależy mi, by do treści Krasnali dopisać pewne krótkie postscriptum, a może merytoryczną erratę. Zresztą osądźcie sami. 

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Jiro śni o sushi, rzeczy o tworzeniu w kuchni i efekcie flow

Jeżeli ktoś chciałby, w przystępnej formie usłyszeć o psychologicznym efekcie flow, lub miałby ochotę lepiej rozumieć ideę twórczego działania we względnie rutynowej pracy, to powinien wybrać się na film Davida Gelba pt. „Jiro śni o sushi”. To ciekawy dokument o 85-letnim Jiro Ono, jednym z najsłynniejszych mistrzów sushi w Japonii. Tytułowy bohater całkowicie poświęcił swoje życie na doskonaleniu swojej profesji. Przygotowywaniem sushi zajmował się niemal od dziecka, a od ponad 40 lat prowadzi słynny tokijski lokal „Sukiyabashi”.